Oprogramowanie na zamówienie – kiedy ma sens, a kiedy lepiej wybrać gotowy system?

Poradnik

Oprogramowanie napisane specjalnie dla firmy brzmi atrakcyjnie. System działa dokładnie tak, jak chcemy. Ma odpowiednie pola, procesy, raporty i integracje.

Oprogramowanie napisane specjalnie dla firmy brzmi atrakcyjnie. System działa dokładnie tak, jak chcemy. Ma odpowiednie pola, procesy, raporty i integracje.

Ma jednak też drugą stronę: stworzenie i późniejsze rozwijanie własnego rozwiązania kosztuje czas, pieniądze i wymaga dobrego zrozumienia potrzeb firmy. Dlatego oprogramowanie na zamówienie nie zawsze jest najlepszym wyborem. W wielu przypadkach gotowy system będzie po prostu szybszy, tańszy i w zupełności wystarczający.

Kluczowe pytanie brzmi więc nie „czy rozwiązanie dedykowane jest lepsze?”, tylko „które elementy naszej pracy naprawdę wymagają dopasowania?”.

Porównanie gotowego programu, platformy dopasowanej do procesu i systemu tworzonego od zera

Kiedy gotowy program jest dobrym wyborem?

Jeśli proces jest standardowy, gotowe rozwiązanie zwykle ma przewagę. Przykładem może być poczta, księgowość, podstawowy CRM, ewidencja czasu pracy, system rezerwacji czy proste zarządzanie zadaniami. W takich obszarach tysiące firm mają bardzo podobne potrzeby, więc budowanie wszystkiego od podstaw najczęściej nie ma sensu – ktoś już to rozwiązał, i to dobrze.

Kiedy pojawia się problem?

Sytuacja zmienia się, gdy sposób działania firmy nie mieści się dobrze w gotowym schemacie. Na przykład zlecenie przechodzi przez handlowca, projektanta, zakupy, produkcję, kontrolę, logistykę i rozliczenie, a na każdym etapie potrzebne są inne informacje, dokumenty i decyzje.

Jeśli gotowy system wymaga ciągłych obejść, dodatkowych arkuszy i ręcznego przekazywania danych między etapami, jego pozorna prostota zaczyna kosztować – w czasie pracowników i w liczbie pomyłek.

Firma ma własny, nietypowy proces

To najważniejszy argument za dopasowaniem oprogramowania. Nie każda niestandardowa czynność wymaga oczywiście własnego systemu. Jeśli jednak firma przez lata wypracowała proces, który naprawdę dobrze działa i stanowi jej przewagę nad konkurencją, zmienianie go tylko dlatego, że gotowy program działa inaczej, może być złym pomysłem.

Dane trzeba wielokrotnie przepisywać

Gotowe narzędzia mogą działać bardzo dobrze osobno. Problem zaczyna się między nimi. CRM ma klienta. Arkusz ma zlecenie. Program magazynowy ma materiały. Dokumenty są jeszcze gdzie indziej.

Jeśli te same informacje regularnie trzeba przenosić ręcznie z miejsca na miejsce, warto rozważyć integrację systemów albo jedno rozwiązanie obejmujące większą część procesu – zamiast pilnować spójności danych ręcznie, za każdym razem od nowa.

Firma ma specyficzne kalkulacje lub raporty

Niektóre firmy mają własny sposób wyliczania kosztów, cen, prowizji, wykorzystania zasobów, rentowności czy parametrów produkcji. Próba odwzorowania takiej logiki w sztywnym, gotowym programie bywa bardzo trudna albo w ogóle niemożliwa. W takiej sytuacji dopasowanie systemu do tych konkretnych wyliczeń potrafi dać firmie dużą wartość – i uwolnić kogoś od liczenia tego ręcznie w arkuszu.

W systemie pracuje wiele różnych ról

Handlowiec potrzebuje innego widoku niż produkcja. Manager potrzebuje czegoś innego niż pracownik realizujący pojedyncze zadanie. Zarząd potrzebuje jeszcze innego poziomu informacji.

Jeśli każdy użytkownik korzysta z jednego ogromnego interfejsu pełnego niepotrzebnych mu danych, system zamiast pomagać, zaczyna przeszkadzać w codziennej pracy.

Czy trzeba więc budować system od zera?

Nie – i właśnie tutaj znajduje się rozwiązanie pośrednie. Coraz częściej najbardziej rozsądne jest wykorzystanie gotowego fundamentu, który można skonfigurować i rozszerzyć pod proces konkretnej firmy.

Dzięki temu nie trzeba od nowa tworzyć użytkowników, uprawnień, dokumentów, zadań, klientów, raportowania ani całej infrastruktury systemu. Można za to dopasować to, co jest naprawdę specyficzne dla danej organizacji – i nie płacić ani czasem, ani pieniędzmi za odtwarzanie rzeczy, które już istnieją w sprawdzonej formie.

Trzy modele

W uproszczeniu firma ma trzy możliwości.

Gotowy program sprawdza się najlepiej, gdy proces jest standardowy. Jego zaletą jest szybkie wdrożenie, niski koszt wejścia i sprawdzony model działania. Ograniczeniem – że to firma dopasowuje się do sposobu działania programu, nie odwrotnie.

Oprogramowanie tworzone całkowicie na zamówienie ma sens, gdy potrzeby są rzeczywiście wyjątkowe i uzasadniają koszt własnego rozwiązania. Daje bardzo dużą swobodę, ale kosztuje – zarówno w budowie, jak i w późniejszym utrzymaniu.

Gotowa platforma dopasowana do procesu to rozwiązanie pośrednie: standardowe elementy już istnieją, a konfiguracji i rozwojowi podlega przede wszystkim sposób pracy firmy.

Jakiego modelu potrzebuje Twoja firma?

Najlepiej zacząć od procesu. Rozpisz: skąd trafia klient → co dzieje się dalej → gdzie powstają dane → kto z nich korzysta → gdzie proces przechodzi między systemami. Potem zaznacz miejsca, które dziś wymagają ręcznej pracy.

Dopiero wtedy można uczciwie ocenić, czy wystarczy gotowe narzędzie, integracja kilku systemów, czy bardziej dopasowane oprogramowanie.

Jak podchodzimy do tego w NSF?

NSF Core jest właśnie rozwiązaniem opartym na tym trzecim podejściu. Nie tworzymy dla każdego klienta całego systemu od podstaw. Mamy rozwijaną platformę obejmującą klientów, projekty, zadania, dokumenty, pracowników i dane, a potem dopasowujemy ją do tego, jak działa konkretna firma.

Dzięki temu zachowujemy zalety gotowego produktu, bez konieczności wciskania każdej organizacji w identyczny schemat.

Poznaj NSF Core →

Powiązane artykuły